Wtorek, 29 czerwca 2021Relacja z obchodów 75. rocznicy śmierci Majora Mariana Bernaciaka

Dwudniowe obchody 75. Rocznicy śmierci Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” objęte Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości rozpoczęły się w ryckim Kościele w niedzielę 27 czerwca 2021 r. o godz. 12. Organizatorami uroczystości byli: Burmistrz Ryk Jarosław Żaczek, Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach, Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach, Parafia Ryki, Koło Gospodyń Wiejskich w Zalesiu, OSP Zalesie, 22 Dębliński Batalion Lekkiej Piechoty im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika”.



 
Tradycyjnie już uroczystości rocznicowe śmierci „Orlika” rozpoczęła uroczysta Msza Święta w Kościele w Rykach. W tym roku z udziałem orkiestry wojskowej i wojskowej asysty honorowej. We Mszy Świętej wzięło udział wielu znamienitych gości oraz liczne poczty sztandarowe. Sztandar Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Rykach znajdował się pod opieką żołnierzy 22 Dęblińskiego Batalionu Lekkiej Piechoty im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika”.

Dziekan Rycki ks. Kan. Stanisław Chodźko przywitał zebranych. Wstęp do uroczystości wygłosił Prezes Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach Mariusz Pawlak. Oto treść wystąpienia:


"Szanowni Państwo,

Mszą Świętą rozpoczynamy obchody 75. Rocznicy śmierci Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” objęte Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Organizatorami uroczystości są: Burmistrz Ryk Jarosław Żaczek, Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach, Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach, Parafia Ryki, Koło Gospodyń Wiejskich w Zalesiu, OSP Zalesie, 22 Dębliński Batalion Lekkiej Piechoty im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika”.

„Orlik” – syn rymarza z Zalesia. Absolwent Gimnazjum Państwowego im. Adama ks. Czartoryskiego w Puławach w roku 1937 oraz Mazowieckiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii im. Generała Józefa Bema w Zambrowie w roku 1938. Obrońca Ojczyzny w walce z najeźdźcą niemieckim i sowieckim w roku 1939 na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Jeden z tych nielicznych, którzy zbiegli z transportów sowieckich jadących w stronę Katynia i wrócili na plac boju. Jeden z tych, którzy nie dali się zabić w katyńskich dołach śmierci.

Powrócił do rodzinnego domu. Już od początku 1940 podjął się organizacji konspiracyjnych struktur Związku Walki Zbrojnej na terenie Ryk. Przyjął pseudonim „Dymek”. W czasie okupacji niemieckiej prowadził walkę orężną z Niemcami, niemieckimi kolaborantami oraz komunistami. Stał również na straży porządku publicznego, rozprawiając się z bandami rabunkowymi grasującymi w okolicach Ryk. W 1942 mianowany został szefem Dywersji w Podobwodzie „A” Inspektoratu Puławskiego AK. Jego oddział dokonał licznych akcji sabotażowo-dywersyjnych. Na przełomie kwietnia i marca 1944 oddział „Orlika” włączony został do odtwarzanego w Inspektoracie AK Puławy przedwojennego 15 Pułku Piechoty „Wilków”. W ramach akcji „Burza” zorganizował marsz oddziałów Armii Krajowej na pomoc wykrwawiającej się Warszawie. Niestety, marsz został zablokowany przez Armię Czerwoną, czekającą na śmierć Powstańców Warszawskich. Po tych wydarzeniach początkowo rozformował oddział, ale po krótkim czasie wrócił pełnią sił do walki o niepodległość. We wrześniu 1944 roku został mianowany dowódcą wszystkich oddziałów na terenie Inspektoratu Puławskiego Armii Krajowej i Referentem Bezpieczeństwa tegoż Inspektoratu. W okresie od marca 1945 roku był twórcą Zgrupowania Partyzanckiego Inspektoratu Puławskiego, które pod jego osobistym dowództwem lub pod dowództwem podległych mu oficerów, stoczyło walki z okupantem sowieckim pod Wolą Zadybską, w Adamowie, w Puławach, w Kocku i pod Annówką, w Lesie Stockim, pod Trojanowem, w Żelechowie, Rykach, pod Bąkowcem, w Dęblinie, w Opolu Lubelskim i pod Niezabitowem, pod Gończycami, pod Podgórą, Zwoleniem i Jedlanką. Podejmował wiele śmiałych i bezprecedensowych akcji przeciw komunistycznym najeźdźcom. Wsławił się między innymi uwalnianiem więźniów czy likwidowaniem komunistycznych zagrożeń w obronie narodu polskiego.

W odezwie do społeczeństwa „Orlik” tak mówił o swojej walce z komunistami i ówczesnej sytuacji: "Zaraz w pierwszych dniach przyszło rozczarowanie. System policyjny nowego okupanta zagrodził mnie i wielu innym drogę. Już w pierwszych dniach został zamordowany w sposób skrytobójczy jeden z moich współpracowników. (…) Zmasakrowane zwłoki, jego mordercy (…) funkcjonariusze milicji obywatelskiej (…) ukryli w lesie, grzebiąc je w rowie przydrożnym. Zginęło wielu żołnierzy Armii Krajowej. Reszta, którzy uniknęli tego losu znaleźli schronienie w lesie. Wśród nich i ja (…) Z wewnątrz więzień zaczęły nas dochodzić wiadomości mrożące krew w żyłach. Radkiewicz (minister bezpieczeństwa publicznego) niczym nie ustąpił Himmlerowi, a nawet go prześcignął (…) giną bez śladu ludzie, a gdy się znajdzie ich zwłoki, mają po katyńsku ślad strzału w tył głowy, ręce w tył związane często drutem kolczastym (…) Społeczeństwo stanęło do samoobrony. Społeczeństwo powierzyło mi kierownictwo akcją samoobronną. Funkcję tą pełnię z wiarą, że zbliżam dzień wolności naszej. Dla tej wolności poświęciłem wszystko bez reszty".

24 czerwca 1946 r. mjr Marian Bernaciak „Orlik” poległ w walce z obławą komunistyczną pod Piotrówkiem. Przytoczę treść nekrologu, który został napisany przez Franciszka Jerzego Jaskulskiego „Zagończyka”, jednego z najwybitniejszych podkomendnych „Orlika”. To jego Rozkaz nr 6 z 26 czerwca 1946 r: Dnia 24 czerwca 1946 r. w Życzynie powiatu garwolińskiego zginął na posterunku w służbie Tej „co nie zginęła” śp. Komendant „Orlik”. Żołnierze! Odszedł od nas Żołnierz, który całe swe życie, całą swą młodość poświęcił Tej, którą ukochał nad wszystko. Polska Wolna i Silna była Mu Ideą, była Mu celem. Prowadził tę walkę od roku 1939 r. z okupantem niemieckim, kiedy Niemcy zostały pokonane znalazł się w pierwszych szeregach żołnierzy AK, którzy podjęli na nowo walkę z okupantem sowieckim. W tej walce nie ustawał i trudu własnego i krwi własnej nie szczędził, ofiary obfitej, bo za „wolność dla Ojczyzny i umierać miło” aż stanął nad ciemną, zimną mogiłą bohaterski Obrońca Ojczyzny. Pamięć Jego nie szczeźnie w zapomnienia pyle, lecz wyryje się w serca nasze i zrodzi w nich potężniejsze uczucie wolności, a z krwią naszą życie weźmie „Ta – co jeszcze nie zginęła”.

W roku 2009 po wielu latach starań „Orlik” został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski przez śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W roku 2018 uznano nadany jeszcze w czasach wojennych Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari.

Pomimo tego, że żyjemy w Wolnej Ojczyźnie, nadal musimy walczyć o pamięć o „Orliku”. Jego mordercom do tej pory nie odebrano orderów Virtuti Militari. Jest grupa osób niegdyś aktywnie działających w strukturach PRL, które dalej kwestionują zasługi „Orlika”, kwestionują ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej czy niezależnych badaczy, co często nie spotyka się z adekwatną reakcją Państwa Polskiego. Niestety są także osoby niezwiązane ze strukturami PRL, a kwestionujące ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej w imię własnej wygody czy lodowatej kalkulacji politycznej.

Tym, którzy zginęli za Ojczyznę, z pewnością nie jest wszystko jedno jak mówi się o ich historii. Nie jest wszystko jedno kiedy brakuje jasnych stanowisk wobec pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, kiedy odznacza się osoby zaangażowane w walkę z pamięcią Orlika, a wcześniej będące częścią komunistycznego aparatu. Nie jest wszystko jedno kiedy w rozmowach niektóre osoby nazywają „Orlika” postacią kontrowersyjną. Leszek Żebrowski tak pisał o „splugawionych brzydkimi epitetami, że to było „kontrowersyjne”, racje były jakoby … po „obu stronach”, a Żołnierze Wyklęci nie byli tacy „święci”. I dalej Żebrowski pisze: Nie byli (choć i święci wśród nich się zdarzali dość często). Byli przede wszystkim normalni, pragnęli żyć, rozwijać się, zakładać rodziny, uczyć się i pracować. Byli u siebie i bronili się przed najazdem i pospolitym łajdactwem oportunistów i zdrajców. Nie było im to dane albowiem ginęli w walce lub – znacznie częściej – byli mordowani. Z racji że oni bronić się już nie mogą, należy tym bardziej rzetelnie opisać ich tragiczny los, tak po prostu, bez cenzury i bez legend. Dla nich, dla nas, dla naszych następców”

W tym Kościele odbył się jego symboliczny pogrzeb. Bo nawet godnego pochówku mu odmówiono. Ciała do tej pory nie udało się znaleźć. Właśnie w tym miejscu w czasie jego pożegnania będącego również manifestacją patriotyzmu 2 lub 3 lipca 1946 roku społeczeństwo Ziemi Ryckiej składało ogromne ilości kwiatów. Usuniętych później w pośpiechu przez Urząd Bezpieczeństwa, czyli katów narodu. Przyszyły tłumy, bo Marian Bernaciak był jednym z najlepszych synów tej społeczności lokalnej. Bohaterem, którego wszyscy kochali. Zginął za nas wszystkich. Najwybitniejszy Polak Ziemi Ryckiej. Warto przemyśleć, po czyjej stronie dziś stoimy?

Módlmy się dziś do Boga Najwyższego za mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” i jego Żołnierzy."



Msza Święta sprawowana była przez ks. Łukasza Kwasowca. Patriotyczną Homilię wygłosił Dziekan Rycki ks. kan. Stanisław Chodźko, w której mówił o "Orliku" jako postaci nieznającej kompromisów i do końca miłującej Ojczyznę, Boga, swoje ideały. Przedstawiał go jako wzór do naśladowania. Zestawiał ideały Żołnierzy Niezłomnych z dzisiejszym stanem Rzeczypospolitej. Pouczał obecnych jakich postaw dziś potrzebuje nasza Ojczyzna.

Po zakończeniu Mszy Świętej nastąpił uroczysty przemarsz orkiestry wojskowej, grup rekonstrukcyjnych, pocztów sztandarowych i uczestników wydarzenia pod Izbę Pamięci „Orlika”, gdzie odbył się koncert patriotyczny przygotowany przez MGCK w Rykach i prowadzony przez Wiktorię Andrzejczyk. Prezentowana była również najnowsza wystawa fotografii Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” i Jego Żołnierzy.

Następnie delegacje udały się złożyć kwiaty do Zalesia pod pomnik upamiętniający „Orlika” znajdujący się tuż obok Jego domu rodzinnego oraz do Piotrówka pod krzyż upamiętniający miejsce śmierci naszego Bohatera. W tym miejscu warto nadmienić, że z inicjatywy Prezesa Koła ŚZŻAK w Rykach na krzyżu powiewały te same flagi, które dzierżyli w dłoniach jesienią 2020 roku obrońcy ryckiego Kościoła, wśród których byli również członkowie Koła ŚZŻAK w Rykach. Jak mówi Prezes Mariusz Pawlak "ma to na celu ukazanie, że ideały Żołnierzy Niezłomnych są wciąż żywe i my, jako spadkobiercy dziedzictwa AK-WiN nie tylko dbamy o pamięć o naszych Bohaterach, ale również realizujemy ich testament pielęgnując te ideały, które wynikają wprost z dewizy Bóg, Honor, Ojczyzna."

Drugi dzień uroczystości 75. Rocznicy śmierci Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” objętych Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości rozpoczęło uroczyste złożenie kwiatów przed pomnikiem „Orlika” w Zalesiu przez Prezydenta Andrzeja Dudę, który następnie udał się pod przygotowaną scenę w centrum miejscowości, z której przywitały go inicjatorki posadzenia dębu pamięci „Orlika” Panie z Aktywnego Koła Gospodyń Wiejskich w Zalesiu z Panią Małgorzatą Gral na czele.

Następnie słowa powitania skierował do Prezydenta Burmistrz Ryk Jarosław Żaczek. Przystąpiono do ceremonii posadzenia dębu pamięci Majora Mariana Bernaciaka „Orlika”. Pierwszy symbolicznego posadzenia dokonał Prezydent Andrzej Duda. Następnie Burmistrz Jarosław Żaczek, Wojewoda Lubelski Lech Sprawka, Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski, Wicepremier Jacek Sasin. Ostatnimi osobami dokonującymi posadzenia byli żołnierz Orlika por. Stanisław Góraj oraz Mariusz Pawlak Prezes Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach.

Prezydent RP skierował następnie słowa do uczestników wydarzenia. „To że z tej ziemi, z tego domu, z Państwa miejscowości wyszedł bohater tej klasy i tej wielkości, to wielki powód do dumy, a także wspaniałe runo do tego, aby budować patriotyczne i obywatelskie postawy wśród młodzieży – podkreślił Andrzej Duda. Po przemówieniu Prezydent spotkał się z uczestnikami wydarzenia, którzy mogli porozmawiać z Prezydentem osobiście.

W imieniu organizatorów dziękujemy wszystkim za obecność i wkład w organizację uroczystości. Dziękujemy za asystę wojskową.

W związku z rocznicą śmierci Majora Mariana Bernaciaka "Orlika" pragniemy przypomnieć, że od 23 maja 2021 r. 22 Dębliński Batalion Lekkiej Piechoty przejął tradycję legendarnego 15pp "Wilków" AK oraz przyjął imię Majora Mariana Bernaciaka "Orlika" za co dziękujemy dowódcy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory" płk. Tadeuszowi Nastarowiczowi oraz dowódcy 22BLP ppłk. Stanisławowi Guźmiędze, którzy byli obecni na uroczystościach.

Galeria zdjęć